Przyjechać tu tylko na jedno popołudnie, to jak próbować poznać Amerykę w tydzień. Hodonín i okolice to doskonała miejscówka na weekend zarówno dla par, jak i dla rodzin z dziećmi.
23 km
6:00 godz.
141 m
Niezależnie od tego, czy przyjedziesz do Hodonína pociągiem, czy samochodem, zacznij od ZOO Hodonín – tutejszego must see numer 1. Nie jest to najczęściej odwiedzany ogród zoologiczny w Czechach, ale z pewnością jest to najczęściej odwiedzane miejsce w Hodonínie. Zoo jest przytulne, nie trzeba się wiele nachodzić ani przedzierać przez tłum. Chroni 70 gatunków zagrożonych wyginięciem – rzadkie szympansy, koczkodany zielone, małpy pazurkowce, lemury, surykatki…
Spaloną energię polecamy uzupełnić w kawiarni Fabrica de Café z magicznym ogródkiem.
Wspaniałym zwieńczeniem dnia będzie wieczorny rejs po Morawie. Czysta romantyka! Początek w przystani U Jezu. Można dotrzeć tam pieszo zielonym szlakiem turystycznym.
A może wolisz odrobinę relaksu? Odpoczynek dla ciała oferują Lázně Hodonín, a konkretnie strefa wellness. Szukasz odpoczynku dla ducha? W Galerii Sztuk Pięknych znajdziesz nie tylko sztukę współczesną, lecz również pieczołowicie wybrane dzieła związane z Morawami Południowymi.
A gdzie przenocować? Najlepiej w samym centrum Hodonína – wybór jest spory.
Dzień drugi: Po śniadaniu zwiedzanie wieży ratuszowej na rozgrzewkę. 150 schodów, a w nagrodę przepiękny widok na miasto i okolice, od Białych Karpat aż po Pálavę.
Pora wyruszyć poza miasto. Pieszo lub rowerem do Mutěnic w poszukiwaniu lokalnego folkloru. Mutěnickie malowane piwniczki, tzw. „budy”, podbiją Twoje serce! Zaprowadzi Cię do nich czerwony szlak T. G. Masaryka prowadzący spod hodoníńskiego ratusza (13 km). Na końcu zasłużona nagroda – w którejś z 600 piwnic zawsze znajdzie się ktoś, kto opowie Ci o miejscowych zwyczajach, winie, folklorze… i oczywiście zaoferuje kieliszek morawskiego wina. Głód zaspokoisz w restauracji Pod Búdama.
Zostało Ci jeszcze trochę energii? Polecamy spacer wśród piwnic i winnic do wieży widokowej Vyšicko.
A teraz czas już wracać. Wystarczy zbiec na dół do stacji Mutěnice, zastávka i wsiąść do pociągu.
Znaleźliśmy więcej wycieczek, które mogłyby Ci się spodobać. Sprawdź jakie.
znaleziono 12 wycieczek
Czy Czesi naprawdę muszą jechać setki kilometrów, aby zobaczyć morze? Niekoniecznie – mają swoje „morze“ w samym sercu Moraw. Czysta woda, piaszczysta plaża i klimatyczna knajpka tuż przy brzegu…
Pieszo lub na rowerze. Odwiedź miejsca, które w 1805 roku były świadkiem ważnego wydarzenia w historii – nie tylko czeskiej, lecz również francuskiej, rosyjskiej i austriackiej. Miejsca, gdzie rozegrała się bitwa trzech cesarzy.
Wyrusz przez piękne lasy łęgowe oraz największą leśną zagrodę w Czechach na poznanie życia dawnych Słowian. Odpoczynek od miejskiego zgiełku i smogu gwarantowany.
Wyrusz w miejsce, gdzie natura co roku tworzy kobierce kwiatów, oraz do młyna, który od lat marzy o wpisaniu na listę UNESCO. Rakoveckie zbocza zachwycają o każdej porze roku: wiosną tysiącem białych śnieżyc, latem niezwykłymi formacjami skalnymi ze zlepieńca, a jesienią wielobarwnymi liśćmi.
Węgiel w okolicach Brna? Czarny i prawdziwy? Wydobywano go tu w 10 kopalniach od połowy XVIII wieku. Najgłębsze sztolnie w Europie Środkowej!
Jak wyglądały dzielnice żydowskie w czeskich miastach? Gdzie leży urokliwy empirowy pałac? Witamy w Boskovicach. Köhn, mamy gości!
Eleganckie pałace i niczym niezmącony spokój niemalże zapomnianego zakątka czystej znojemskiej przyrody. Ta wycieczka będzie balsamem dla Twojej duszy.
Odwiedź najbardziej na wschód wysunięty zakątek regionu, krainę żywych tradycji. Dziedzictwo ludowe jest tu pielęgnowane i przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzięki temu ty również możesz się nim zachwycić.
Zastanawiasz się, dokąd zabrać dzieci na spotkanie z przyrodą i przygodą? Polecamy łatwą trasę z jaszczurem Hugo w roli przewodnika – pieszo, rowerem, na hulajnodze lub z wózkiem.
Dalekie widoki, kamienie ozdobne, romantyczna dolina rzeki pstrągowej, kościoły, klasztor Porta coeli oraz zamek Pernštejn. A po drodze małe browary, w których można ugasić pragnienie.
W przeciwieństwie do Chorwatów, który dzielą Adriatyk z Włochami, Czesi mają swój „Adriatyk” tylko dla siebie. Wystarczy pojechać nad Zalew Vranovski, aby przekonać się, skąd wzięła się nazwa „Morawski Adriatyk”. A jako wisienka na torcie – przepiękne otoczenie Parku Narodowego Podyje...
Lubisz pedałować po leśnych drogach? Miękka ścieżka ucieka spod opony, a w zielonej ciszy słychać tylko własny oddech. Single tracki w lesie Doubrava już czekają.